Patrząc analitycznie: W…

Patrząc analitycznie:

W wyborach parlamentarnych 2015 sama Partia Korwin osiągnęła 4,76% – a musiała się mierzyć przeciwko antysystemowemu Kukizowi i innymi mniejszymi antysystemowym ugrupowaniom (KNP, Braun, Stonoga).

Teraz w porównaniu do 2015 roku:
– Partia Korwin nie startuje sama, tylko z Ruchem Narodowym (i z Braunem ale on w sumie miał mało głosów, więc różnicy nie zrobi)
– Zbigniew Stonoga nie startuje i poparł Konfederację (miał w 2015 roku 50k głosów)
– Kongres Nowej Prawicy nie startuje (choć to też różnicy nie zrobi)
– Kukiz się sprzedał, czym zawiódł swoich anty-systemowych wyborców, z których duża część zagłosuje teraz na Konfederację, zwłaszcza że kilku polityków z listy Kukiza (np. Kulesza, Bosak, Winnicki czy Wilk) startują w Konfederacji.
– Nawet Liroy namawia do głosowania na kandydatów Konfederacji (bodajże Skutecki), tam gdzie nie zarejestrował listy
– Generalnie w tym roku nie ma innej anty-sytemowej partii, więc głosy się nie podzielą – a jestem pewny że wyborcy Partii Korwin z 2015 roku raczej mają mózg i nie zagłosują na pis-po-psl-sld tylko dlatego, że Korwin połączył się z Braunem czy RN (szczególnie że wszystkie te ugrupowania przekonały się do wolnego rynku)

Tak więc patrząc bez emocji: wszyscy tutaj szczekają o nie przekroczeniu progu – a tak na prawdę to Konfederacja ma realne szanse nie tylko na 5%, ale nawet na 6-7% ¯_(ツ)_/¯
Zwłaszcza, że mówią o tym wyniki prawyborów w Wieruszowie, w których Konfederacja osiągnęła 7% (a różnica między Wieruszowem, a wynikiem ogólnym wynosiła zawsze ok. 0,5% w jedną lub drugą stronę)

Wszystko będzie zależeć od wyborców Kukiza z 2015 roku.

#polityka #konfederacja #4konserwy